środa, 21 marca 2012

Imprezowe Wilki budzą się z zimowego letargu

By Benosik.

Dziś skoro świt nastał, a było to w okolicach godziny 11. Gdy ciepłe wiosenne powietrze w końcu wdarło się do naszej zimowej pieczary DS Alfa p.155 przełamując zimową stęchliznę.
Zimowe wilki zostały wybudzone ze snu.
Postanowiliśmy wyruszyć w teren i rozpocząć działania.
Wilki - jak to w zwyczaju tego szlachetnego zwierzęcia bywa, z początku ociężałe, powolne, niezdarne - wychodzą z jamy i wyruszają w poszukiwaniu przygód.
My z Johnem, też tak uczyniliśmy.
Po zimie:  ciało pościągane, mięśnie poukrywane pod tłuszczykiem, stawy skrzypią. Czas zmienić ten stan rzeczy.
Teraz dziarsko chodząc w parku po linie łapiemy wiosenne promienie, rozciągamy grzbiety, prostujemy nasze wilcze ogony. Uczymy się też chodzić na rękach.


Te wszystkie upadki i przewroty(których nie widać na zdjęciach - ukazujących raczej naszą sprawność wręcz wysportowanie) dowodziły naszej niezdarności po zimie. Uwierzcie.

Jan - jako wilk młodszy, jest zdecydowanie lepszy. Ja natomiast jako wilk stary - częściej wchodzę na linę aniżeli po niej chodzę. Natomiast zamiast chodzić na rękach - leżę na plecach (hobbystycznie)



Właściwie to by już było na tyle.
Coś mi się wydaje że tekst ten, nie trzyma się przysłowiowej "kupy" , ale sami widzicie że to dopiero wczesne-pozimie.
Kończąc zachęcam do śledzenia Imprezowych .....
.... będzie się działo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz