piątek, 11 maja 2012

Morze w Miami – Czyli Boyka Day


Morze w Miami – Czyli Boyka Day
Jan pewnego razu kupił na Allegro przepiękną Boykę Ratunkową. Pomarańczową -ognisty pomarańcz. Jan jest niezłym pływakiem lecz myślał że z  Boyką będzie mu raźniej. No wiecie.
Dziś boyka znalazła się w 155tce naszego akademika.

… I gdy sprzęt taki jak Boyka Ratunkowa wpada w rękę Imprezowych Wilków – cóż można poczynić?  Nawet najbardziej zatwardziały GÓRSKI stroniący od wody, nawet najbardziej bojący się zamoczyć swój ogon w wodzie Imprezowy Wilk zamienia się w Baywatch’a - po naszemu w Słoneczny Patrol.

Ale zaraz, zaraz. Zacznijmy od początku.
Po pierwsze TRANSFORMACJA.
Zwykli studenci, tacy jak my, przeżywający naszą normalność w akademikim Krakowie, muszą się zmienić, lub ładniej mówiąc zostać przemianowani przez nowe okoliczności do nowych swycg ról.
Było to tak :
(Wiecie, My z Johnem nakręcamy się pozytywnie bardzo prosto. I szybko. I skutecznie. Niewielę nam potrzeba.)
1.       Odpalamy YouTub’ka
2.       Głośnik na maxa.
3.       Nagle Dave Husselhoff prezentuje spaloną słońcem klatę, a w tlę lazur błekitu morza florydy.
4.       Z zaskoczenia na ekranie wyłania się  piękna Pamela, w obcisłym bikini, wdzięcząc się po plaży.
5.       Po plaży. Ta plaża. Uhmmmmm. ( Wakacje już niedługo.)

(Dygresja : Eksperyment – czy racjonalnie rzecz biorąc jakakolwiek TRANSOFMACJA jest możliwa? Czy da się przemienić w Baywatch’a ? Pyta Johny –  wilk naukowec.)


Tak przemiana jest możliwa.
Już po chwil górskie Wilki… w ręku dierżąc odważnie kultową pomarańczową Boykę, zmieniły się w Wilki z Miami Beach.
Trzask. Prask.Bęc. Puk. Buk. TRANSFORMACJA.


“A muzyczka hulahula a muzyczka gra”:
I’ll be ready
I’ll be ready.
Never be fear
I will be ready
Forever and always
I’am always here…

Jesteśmy już w Miami.
A teraz czas na PATROL


W swym nowym świecie Wilki raz pora raz wsiadają w ultraszybką motorówkę, biegają dziarsko po plaży wypełnionej plażowiczami, wypływają szalupą w morze, robią ratowniczę ABC mdlęjącym panną w potrzebie,nurkują z rybkami, spoglądają rekinom ludojadom w zęby, i w końcu... po pracy wypijają owocowego Gingers’a siedząc w wieży ratowniczej razem z Dave’m , Craig’em, Shauni i Casney.
 A słoneczko rozgrzane pali jak co dzień w plecy.
To jest życie. Życie Baywatch’a

Zapraszmy  do naszego świata z Miami.
Wystaczy że weźmiesz  TĘ pomarańczową Boykę do ręki.
Wszystko się zmieni w mig, nim jedna fala zdąży z szelestem rozbić swe czoło o piaszczyste wybrzeże plaż.
Gingers’y wciąż chłodzą się w wieży. Fale błękitnego ocenau dalej szeleszczą  o brzeg........



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz